Nie pamiętam hasła
Zarejestruj się!

- Obecnie raczej nie ma kierunku, który może zagwarantować zatrudnienie. Na rynku pracy jest mnóstwo osób, które mają takie same wykształcenie i umiejętności, brakuje tego wyróżnika. Jeżeli pracodawca otrzymuje kilkadziesiąt niemal identycznych CV, to jakie kryterium musi przyjąć, by wyłonić tę jedną, właściwą osobę? – z Marzeną Rogozik, Menadżerką ds. Rekrutacji i Organizacji Stażu w Projekcie „Absolwent” Stowarzyszenia WIOSNA rozmawiamy o tym, jak się wyróżnić na rynku pracy i dlaczego warto czasami przestać być upartym.

 

Sylwia Adamska-Bąk: Ostatnio trafiłam na artykuł, w którym wśród problemów współczesnego świata autor wymienił bezrobocie. Jak myślisz, czy rzeczywiście jest to kluczowy problem?

Marzena Rogozik: Bezrobocie faktycznie jest teraz sporym problemem, jednak nie dotyka ono wszystkich sektorów w równiej mierze. Tak naprawdę w wielu branżach można znaleźć pracę, jednak kłopot tkwi w tym, że osoby, z którymi pracuję nie mają do tych zawodów kwalifikacji i kompetencji. W pracy spotykam się z osobami po kierunkach humanistycznych, społecznych i ekonomicznych, więc wielu z nich nie ma predyspozycji do pracy np. w handlu. Nie mają do tego zawodu umiejętności i kompetencji, bardzo często też po prostu nie chcą tak pracować, bo mają większe ambicje, chcą pracować w wyuczonym zawodzie, w końcu w tym celu poświęcili ostatnie kilka lat studiów.

W czym zatem tkwi problem: w złej gospodarce, kryzysie, czy raczej w kompetencjach osób poszukujących pracy?

Chyba nie można jednoznacznie wskazać jednej przyczyny bezrobocia. Każdy z wymienionych powodów ma wpływ na to, jak obecnie wygląda rynek pracy. Na pewno jedynym problemem nie jest przesycenie rynku absolwentami z wykształceniem humanistycznym i społecznym.

Absolwent powinien wziąć więc pod uwagę to, że być może nazwa jego wyuczonego zawodu zostanie wpisana tylko raz - do dyplomu ukończenia studiów.

Taki scenariusz też trzeba brać pod uwagę. Nie jest to dla nikogo łatwe. Wybrany kierunek często jest dla takiego absolwenta związany z wymarzaną pracą, a kiedy okazuje się, ze jej nie zagwarantuje trzeba podjąć decyzję – brnąć z zaparte i czekać cierpliwie, aż się uda lub otworzyć się na zmianę. Niektórzy zaczynają rozumieć, że zawód, który będą wykonywać nie musi być koniecznie zgodny z tym co studiowali. Są gotowi się dokształcać, uczyć czegoś nowego, zdobywać nowe umiejętności w praktyce, przekwalifikować się. Wiedzą, że przecież tak naprawdę wszystkiego można się nauczyć, wystarczy chcieć.

Spotykasz się z absolwentami, rozmawiasz z nimi. Czego im brakuje, dlaczego nie potrafią się przebić?

Tak naprawdę kompetencje twarde są najmniejszym problemem absolwentów. Można się ich nauczyć kiedy trafi się na dobrego pracodawcę i współpracowników, którzy chcą dzielić się wiedzą. To kwestia praktyki i doświadczenia. Absolwentom brakuje jednak kompetencji miękkich. Nie wiedzą jak się zaprezentować podczas rozmowy, w jaki sposób przedstawić swoje atuty, nie potrafią ocenić swoich mocnych i słabych stron, brakuje im pewności siebie. Bardzo często stawiają tylko na te kompetencje, które wynieśli ze studiów, a w trakcie rozmowy rekrutacyjnej okazuje się, że posiadają umiejętności nabyte, być może nawet wrodzone, które mogą wykorzystać w innej branży. Absolwenci nie potrafią też uwzględniać swoich umiejętności w CV. W dokumentach aplikacyjnych zamieszczają tylko suche fakty dotyczące tego, co robili, nie są w stanie wskazać np. za co byli odpowiedzialni.

Ukończone studia, praktyki, poziom angielskiego…

Bardzo często tak to właśnie wygląda. Najciekawsze jest jednak to, że kiedy się już z tą osobą porozmawia, okazuje się, że posiada szereg atutów i dysponuje dużym pakietem umiejętności, a mimo tego nie pokazuje tego w CV, bo nie dostrzega w tym wartości. Jeżeli więc taka osoba nie zostanie zaproszona na spotkanie i rozmowa rekrutacyjna nie zostanie dobrze przeprowadzona, nikt nie będzie wiedział jakimi umiejętnościami taka osoba dysponuje. Oceniania będzie wyłącznie przez pryzmat bardzo skromnych dokumentów aplikacyjnych, a tym samym ma niewielkie szanse na zatrudnienie.

Jakie grupy według ciebie są najbardziej zagrożone bezrobociem?

Na pewno, zwłaszcza absolwenci kierunków którym pomagamy w projekcie, jednak inni także nie mogą czuć się pewnie. Tak naprawdę chyba nie ma dzisiaj kierunku, który gwarantuje zatrudnienie. Jest bardzo dużo osób, które mają takie same umiejętności, brakuje tego wyróżnika. Jeżeli pracodawca otrzymuje kilkadziesiąt CV, w których wpisane jest niemal identyczne wykształcenie i odbyty trzy lub sześciomiesięczny staż, to jakie kryterium musi przyjąć, by wyłonić tę jedną, właściwą osobę?

Dużo mówi się o potrzebie aktywizacji bezrobotnych. Jak uważasz, czy warsztaty, szkolenia i staże są efektywne i faktycznie zwiększają szansę na znalezienie pracy?

Tak naprawdę wszystko zależy od osoby. Oferujemy różne formy wsparcia, jednak ich efekt zależy od podejścia danej osoby. Może się zdarzyć, że ktoś podpisze dokumenty, przyjdzie na szkolenie, ale zupełnie nic z tego nie wyniesie. Są jednak osoby, które przychodzą z konkretnym celem, nie chcą stać w miejscu, zależy im na odnalezieniu swojej drogi, dlatego są otwarte na zmiany. Jeżeli ktoś nie chce zmiany, to nawet po odbytym półrocznym stażu będzie ciągle w tym samym punkcie.

Stowarzyszenie WIOSNA jest organizatorem trzech projektów, których celem jest aktywizacja osób bezrobotnych i pomoc im w wejściu lub powrocie na rynek pracy.

Od trzech lat organizuje projekt aktywizujący osoby niepełnosprawne pn. TELEKARIERA”. Kolejnym jest „50+ dojrzali, potrzebni, kompetentni”. To projekt skierowany do osób niepracujących w wieku 50-64 lat, który ma na celu aktywizację zawodową i społeczną osób po 50. roku życia poprzez stworzenie modelu pracy z wolontariuszem po 45. roku życia. Uczestnicy projektu mogą liczyć na indywidualne wsparcie wolontariusza-tutora, osoby w podobnym wieku, która pomoże im na nowo uwierzyć w siebie. Drugi projekt to „Absolwent idzie do pracy”. Skierowany jest on do ludzi młodych, którym ciężko wejść na rynek pracy. W tym projekcie staramy się pomagać dwustopniowo: poprzez nabycie umiejętności i kompetencji dzięki szkoleniom oraz zdobycie doświadczenia zawodowego poprzez uczestnictwo w stażach. Dla nas bardzo ważna jest ta pierwsza część, czyli szkolenia z kompetencji miękkich, zarządzanie czasem, umiejętność pisania dokumentów aplikacyjnych. Pracodawcy z którymi współpracuję i z którymi utrzymuję kontakt wielokrotnie podkreślają, że kompetencji twardych można się nauczyć bardzo szybko, miękkich niekoniecznie.